brak komentarzy

Taniej kupić

Taniej kupić znaczy zyskać. Logika prosta i zysk bardzo konkretny. „..Skoro i tak bym kupił kawę i cukier, a jest wyprzedaż, to kupię całe zgrzewki na dłużej wystarczy i mniej zapłacę." Takie myślenie się włącza, kiedy się widzi napisy „wyprzedaż” albo „promocja”. W sumie to te napisy są już stałym elementem naszej rzeczywistości. Człowiek lubi kupować, bo to się kojarzy ze zdobywaniem, realizacją marzenia albo po prostu z zaradzeniem potrzebom. A bonus w postaci „okazja. promocja” poprawia samopoczucie jeszcze bardziej.
Znajomy zajmujący się sprzedażą rozmaitych komponentów w przemyśle produkcyjnym powiedział mi, że nie ma czegoś takiego jak okazja czy promocja. Jest po prostu biznes, a biznes musi zarobić. Tak więc jak widzi coś odstającego ceną od normy rynkowej, to wietrzy w tym podstęp i jakieś ukryte dno.
Czasem przeceny nie są przecenami w ogóle. Załóżmy buty - widzimy kosztują 120 zł. Za dwa miesiące widzimy te same buty obok wielki napis wyprzedaż -40% i przekreślona cena 200 zł, a aktualna 120 zł. Taki "chłyt mankenkingowy” (kabaret "Ani mru mru”), aby dać poczucie klientowi, że trafia mu się okazja. Rzeczy kosztują tyle, ile ludzie za nie zapłacą, więc sprzedawcy dbają, aby klient był zadowolony ze swoich zakupów. Nie musi znać szczegółów. A czasem przeceny są po prostu przecenami i co było za drogie staje się dostępne.
Na pewno istnieje pewien rozdźwięk pomiędzy tym, czego potrzebujemy, a tym czego chcemy. Okazje sklepowe sprawiają, że kupujemy więcej niż potrzebujemy i także to, czego nie potrzebujemy wmawiając sobie, że „pewnie się przyda”. Mamy dzisiaj wiele rzeczy, otaczają nas zewsząd. Musimy co jakiś czas pozbywać się tych, co już zbyt długo zalegają na strychu. Kurz na nich przypomina, że jednak się nie przydały, że tak, była okazja kiedy były potrzebne, ale teraz to już zajmują jedynie miejsce. Niektóre się psują i nawet nie warto ich naprawiać tylko trzeba wyrzucić. Takie rzeczy przypominają, że są tylko na chwilę, przemijają, podobnie satysfakcja z ich zakupu przemija. Troszkę dystansu do zakupów, do tego by mieć więcej przyda się każdemu z nas, kiedy widzimy napis „promocja”. Zwłaszcza, że w ewangelii czytamy „..obfitość dóbr nie zapewnia życia; w życiu nie chodzi też o to, aby opływać w dostatki”. (Łk 12:15 eib)

Zostaw komentarz