brak komentarzy

Prawda i Mędrcy ze Wschodu

Nie jest łatwo prawdzie dzisiaj. Być może nigdy nie było, Piłat pytał Jezusa o to, co to jest prawda, być może właśnie dlatego, że także wtedy każdy miał swoją, jak dzisiaj. Co wcale nie przeszkadza nikomu z nas w poszukiwaniach tej swojej prawdy. Nie mówię o prawdach świata naturalnego, ani matematycznych, tylko filozoficzno-moralno-światopoglądowych. Na jakiej prawdzie się opiera mój powód istnienia, cel tego życia, a co mi przyświeca na przyszłość? Takie pytanie człowiek może sobie zadać, kiedy się na chwilę zatrzyma, albo coś go zmusi do zatrzymania. Czy prawdą jest jedynie to, co mój rozum uzna za prawdę? A może jest jakaś obiektywnie niezależna prawda, niezależna od ludzkiej ewaluacji, niezależna od ludzkiej zgody?

 

Można wątpić w „prawdziwą” prawdę, ale wątpliwość człowieka nie zmienia stanu rzeczy, nie zmienia prawdy. Wątpliwość jedynie zmienia ludzkie postępowanie. Podstępne pytanie węża: „Czy rzeczywiście Bóg powiedział ..?” (Rdz 3:1) rozpoczęło upadek człowieka, no ale kto to udowodni, żeby stało się niepodważalną prawdą? Co odróżnia mędrców od nie-mędrców? Może właśnie to, że wiedzą jak się sprawy mają, że znają prawdę. Ale skąd mędrcy znają prawdę, od patrzenia w gwiazdy? Dlaczego przyszli do Betlejem żeby się pokłonić – no patrzyli w gwiazdę-kometę, ale skąd wiedzieli o Królu, któremu trzeba się pokłonić? Podejrzewam, że “prawdziwa” prawda domaga się wiary, dlatego że jej pochodzenie wywodzi się z objawienia, a nie z dowodu przeprowadzonego przez ludzkie rozumowanie. Ciekawe, że przez wieki święto Trzech Króli było określane jako Święto Objawienia Pańskiego.

 

Wracając do prawd matematycznych, natknąłem się kiedyś na (dla mnie zdumiewające) twierdzenie Gödla, które upraszczając, dowodzi, że nie wszystkie prawdy systemu arytmetyki można formalnie dowieść. Cytuję za Wikipedią: „Inaczej mówiąc, dowodliwość jest zawsze słabsza od prawdziwości – zbiór zdań generowanych (dowodzonych) przez system formalny nigdy nie będzie równy ze zbiorem zdań prawdziwych teorii”.

 

A co jeśli jako ludzie dysponujemy systemem niezdolnym do opisania czy zrozumienia całej prawdy? A co jeśli system uzdolniający nas do tego potrzebuje naszej wiary, żeby prawdę płynącą z objawienia przyjąć? Mędrcy ze Wschodu uwierzyli, dlatego przyszli do Betlejem. W księdze Hioba cytuje się mądrości ludzi ze Wschodu, i jednoznacznie wskazuje na to, że dla człowieka “mądrością jest bojaźń Boża, a unikanie zła rozumem”.(Hiob 28:28)

 

Szymon Kołdys

Zostaw komentarz