TRADYCJE

Tradycje obchodzone co roku są naturalne w każdej kulturze. Są częścią tożsamości, definiują to, co normalne. Wprawdzie nikt nie ma już pojęcia skąd się wzięły i dlaczego są powtarzane, ale nie powstrzymuje to kolejnego pokolenia od ich celebrowania. Tak naprawdę dlaczego Boże Narodzenie jest 25 grudnia? Czy pierwsi chrześcijanie to ustalili – apostołowie może? Dlaczego Trzech Króli jest 6 stycznia i dlaczego trzech? Tradycja tak mówi, ale dlaczego tak mówi, nie wiadomo. Skąd się wzięła choinka i prezenty w Boże Narodzenie? Pewnie jedynie profesor Google będzie wiedział jeśli długo pogrzebie w pamięci, a i tak jednej wersji pewnie nie przytoczy Pusty talerz na stole wigilijnym? Czy tylko w w wieczór wigilijny może nieoczekiwanie do nas zapukać nieznajomy, a co jeśli zapuka w inny dzień kiedy jemy kolację? No właśnie kolacji wigilijnej karpie raczej nie lubią. Dwanaście potraw, i to jeszcze każdej trzeba ugryźć, bo inaczej to chyba święta niezaliczone. Stawianie szopki, zwierzątek, żłóbka i sianka – wszystko to takie tkliwe, zmarznięty niemowlak na sianie z aureolką i kolędy obowiązkowo, przynajmniej pierwsze zwrotki, bo dalsze przykrył kurz i nie wiadomo co zawierają..
Nikt inny nie ma tak wyprawianych urodzin – swojego przyjścia na ziemię – jak Jezus. Gdy idziemy na urodziny, do kogoś, co już osiągnął wiek załóżmy średni, to nie przynosimy mu zdjęcia jak wyglądał w kołysce, albo w wózku i nie śpiewamy kołysanki. O zgrozo, trzeba to powiedzieć jasno: Dzieciątka Jezus już nie ma i nie przyjdzie po raz 2018 na świat 25 grudnia 2018 roku. Trzeba trzeźwego myślenia, żeby w dziedzinie wiary odróżnić fikcję, czyli ludzkie wyobrażenia i tradycje od faktów przedstawionych w Słowie Bożym. Okazać się może, że dzisiejszemu człowiekowi takie fakty nie są do życia szczególnie potrzebne, skoro jest rodzina, smażony karp, choinka i prezenty.
Tradycja nakazuje także złożyć życzenia świąteczne. Tylko jak to zrobić, żeby prócz tradycyjnych „Wesołych Świąt” i „Zdrówka w Nowym Roku!”, powiedzieć coś, co ma siłę błogosławieństwa? Może dwa wersety z Pisma Świętego zaproponuję, by odpowiedzieć na pytanie: dlaczego mamy Boże Narodzenie? – “Bo Syn Człowieczy przyszedł, aby ocalić to co zaginęło.” (Mt 18:11), i co z tym faktem zrobić, jak na niego odpowiedzieć, zareagować, jak powiązać ze swoim życiem – może tak jak siostra Łazarza: “Marta odrzekła: „Tak, Panie! Wierzę, że Ty jesteś Chrystusem, Synem Bożym, który przyszedł na świat”.(J 11:27)