brak komentarzy

Wszystkiego, nie musi być najlepsze!

Nie pamiętam kiedy usłyszałem takie życzenia, chyba jakiś kabaret… Zbliżają się momenty – wigilia i Sylwester, kiedy wszyscy będziemy sobie składać życzenia, najczęściej w gronie rodziny i przyjaciół, ciepłym mieszkaniu i perspektywie pysznego jedzenia, prezentów i zabawy. Nie wiem, czy akurat „wszystko” byłoby tym czego bym sam sobie życzył. Raczej nie potrzebuję wszystkiego, potrzebuję jedynie kilku rzeczy, może spraw lub innych sytuacji. Wcale też nie potrzebuję prezentów ani dwunastu potraw, aby być szczęśliwym. Nie potrzebuję też magii świąt wyniesionej z Lidla, MediaExpertu czy Biedronki w kilogramach. Na pewno nie potrzebuję długów, aby święta i następny rok się udały.
Pewnie życzyłbym sobie większej ilości dobrych wiadomości, jakie do mnie docierają z wszelkich mediów. Chciałbym się już nie trwożyć okropnościami z Aleppo i Syrii. Chciałbym aby mniejsza ilość Polaków cierpiała z powodu alkoholizmu ich bliskich, chciałbym już nie czytać o kolejnych aferach na milionowe kwoty tak jak w niedawnej DGP (nr 239, 12.12.2016) o handlu i wywożeniu leków z Polski. Chociaż przy tej ostatniej jednocześnie przeczytałem o zadziwiającej łaskawości prokuratury, co mnie ubawiło szczerze, na chwilę jednak. Otóż autorzy piszą o umarzaniu przez prokuratury postępowań wobec ludzi trudniących się nielegalnym wywożeniem lekarstw za granicę: „.. jedna z farmaceutek została przyłapana na nielegalnym eksporcie medykamentów o wartości 30 mln złotych. Jej sprawę umorzono, gdyż jak wskazała prokuratura – „przeprosiła i obiecała, że nigdy więcej nie będzie wywoziła leków”.” Pocieszające, że w obliczu mocnego postanowienia poprawy, prokuratura nie zadała żadnej pokuty. A może to wcale nie pocieszające, tylko zatrważające.
Chciałbym na nowo ufać, pomimo tych informacji, że “ludzi dobrej woli jest więcej”, i że Polska będzie bezpiecznym i dobrym miejscem do spędzenia życia i radowania się nim. Zdrowia pewnie nigdy nie za dużo, i lepiej nie słuchać tego Amerykanina, który na pytanie „Jak się masz?” odpowiedział „Lepiej niż na to zasługuję”. Na koniec, każdemu , kto wie o czym mówię i sobie życzę, abyśmy zawsze wiedzieli, gdzie mamy klucze, portfel i okulary.

Zostaw komentarz